Wybrałam się po wodę do żródła, które jest przy meczecie. Droga prowadzi w góry po niezbyt dobrej szosie, co widać wyrażnie na zdjęciu.
I na miejscu zaskoczenie. Woda zeszła na plan dalszy, a na pierwszym stanął olbrzymi platan, który rósł przy meczecie. Trudno mi określić jego wiek, ale na pewno jest sędziwy.
Sam meczet jest stosunkowo nowy. Mały - jak to na wsi. Obok jest herbaciarnio-kawiarnia, która jest czynna wtedy, kiedy kobietę, która ją obsługuje, nie odciągnęły inne obowiązki. Zreszta przy meczecie robione sa różne rzeczy. Na zdjęciu powyżej widać warszat pracy "pamiątkarza". Były tam też kobiety, które wspólnie robiły tarhanę, czyli taką zupę w proszku. Przepis na tarhanę będzie u mnire w blogu. Ogólnie biorąc atmosfera była tam sielska...
To własnie te źródełka |
Oprócz tego są jeszcze wspaniałe widoki i z samego meczetu...
i z drogi dojazdowej, która jest na zboczu góry.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz